Z cyklu : Pokarmy miłosne i …. dużo więcej w tym temacie ;) Część 2.2 – MIŁOSNE POTRAWY (ryby)

Dla tych, którzy dopiero dołączyli i nie czytali poprzednich postów wprowadzających w temat krótkie info. Oto druga odsłona (drugi odcinek) części drugiej, stąd numer 2.2 opisującej miłosne potrawy będące afrodyzjakami. Dziś czas na sąsiadów naszych skorupiaków, czyli ryby zamieszkujące wody mórz na różnych głębokościach. Mamy nadzieję, że potrawy z ryb o kuszących i zmysłowych właściwościach pomogą zorganizować namiętne chwile z ukochaną osobą.

RYBY

Wszystkie tłuste ryby jak łosoś, tuńczyk, rekin, węgorz, śledź, makrela czy sardynka, a także wiele białych gatunków, w tym sola i turbot, zawierają fosfor, wapń oraz witaminy A, B i D – składniki typowe dla afrodyzjaków. Warto zatem po nie sięgać przygotowując romantyczną kolację.

WĘGORZE – Spożywanie ich daje niezwykłe rezultaty. Egipcjanie stawiali węgorze na równi z bogami, a Rzymianie przygotowywali im specjalny pokarm. Dziś Francuzi i Skandynawowie kupują żywe węgorze, Belgowie je wędzą, a Anglicy wolą węgorze w galarecie. Podobno nigdzie nie są tak smaczne jak w Wenecji.

MINOGI – żyjące w Atlantyku i Morzu Śródziemnym są bardzo cenionym afrodyzjakiem. Wybieraj te średniej wielkości. Najbardziej zmysłową potrawą jest francuska minoga a la Bordelaise z boczkiem i porami.

MAKRELE – znane i popularne w całej Europie, choć niedoceniane. Pasztet przyrządzony z makreli jest szybko działającym afrodyzjakiem.

SARDELE – znane były jako afrodyzjaki już w Starożytnej Grecji i Prowansji, gdzie starożytni Grecy mieli swe letnie rezydencje. Podawano je z najróżniejszymi dodatkami. Młode osobniki są zielone, z czasem stają się niebieskie, a na starość przybierają kolor czarny. Smaczną potrawa są sardele marynowane w białym winie. Fosfor z wina wraz z afrodyzjakalnymi właściwościami ryby dodaje potrawie pikanterii.

KARP – Ta czarodziejska ryba ze złotymi łuskami jest powszechnie cenionym afrodyzjakiem, zwłaszcza gdy przyrządzi się go na sposób kantoński. Jeśli ktoś z Was zna przepis niech się nim podzieli. W Polsce ceniony jako tradycyjna potrawa Wigilijna…, więc może nie ma się co dziwić, że w okolicach września rodzi się sporo dzieci 😉 poniżej przepis na chrupiącego karpia z pysznym sosem

KARP Z SOSEM ORZECHOWYM

SKŁADNIKI na 2 PORCJE:

  • 2 filety karpia (po około 250 g)
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki masła

ORZECHY WŁOSKIE W KARMELU:

  • 1/2 szklanki orzechów włoskich
  • 2 – 3 łyżki masła
  • 80 ml śmietanki kremówki 30%
  • 1/2 łyżeczki przyprawy piernikowej
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki + do dekoracji

Wykonanie:

  • Piekarnik nagrzać do 190 stopni C. Rybę umyć, osuszyć, oprószyć solą, pieprzem, wysmarować oliwą z oliwek, ułożyć w formie do pieczenia. Na rybie ułożyć wiórki masła i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez około 20 – 25 minut.
  • W międzyczasie przygotować orzechy włoskie w karmelu: na patelnię włożyć grubo posiekane orzechy włoskie i lekko je zrumienić. Dodać masło i smażyć przez około 10 – 15 sekund. Wlać śmietankę, dodać przyprawę i zagotować. Zdjąć z ognia i wymieszać z natką pietruszki.
  • Rybę wyłożyć na podgrzane talerze, polać sosem orzechowym i udekorować listkami świeżej natki.

ŁOSOŚ – Mięso młodego, wolnożyjącego łososia jest różowe od czerwonych mikroorganizmów, które są częścią jego pożywienia. Te hodowlane w najlepszym razie karmi się papryką, aby nabrały koloru. Nie dajcie się oszukać, wybierajcie ryby ze znanych źródeł a nie pożałujecie, bo łosoś jest dużo silniejszym afrodyzjakiem niż befsztyk i jego działanie jest długofalowe.

REKIN – Żyje po obu stronach Atlantyku aż po daleką Islandię. Płaty z mięsa rekina są znanym afrodyzjakiem. Podaje się je zwykle z rusztu z dodatkiem soku z cytryny.

MIECZNIK – Ryba oceaniczna, ceniona przez harpunników jako doskonały afrodyzjak. Podawana jest w kawałkach o grubości 5 cm, najpierw marynowanych w soku cytrynowym, a później opiekana na ruszcie.

ŚLEDŹ – Wiemy o nich sporo, więc podam tylko niezwykły irlandzki przepis:

Wziąć wędzonego śledzia, odciąć głowę, rozciąć wzdłuż, ułożyć w naczyniu, zalać irlandzką whisky i zapalić. Jest gotowy do spożycia, gdy wygasną ostatnie płomienie. Podać z pieczywem własnej roboty i szklanką guinnessa.

Irlandczycy przysięgają, że danie to jest afrodyzjakiem… Nie wiem co bardziej kusi, żeby to sprawdzić, ich przysięga, czy zimny guinness JJJ

TUŃCZYK – Wspaniała ryba dochodząca do 4 m długości o dzikiej sile hiszpańskiego byka – dosłownie i w przenośni 😉 szukajcie świeżej sztuki, gdyż te z puszki tracą 70% ze swej afrodyzjakalnej mocy.

BIAŁE RYBY – wszystkie one, jak już wspomniałyśmy posiadają podstawowe składniki dobrych afrodyzjaków, czyli fosfor, jod i witaminy.

Smakujcie do woli, dzielcie się spostrzeżeniami. Może wspólnie wypracujemy menu na walentynkowy wieczór. Niech moc będzie w Wami – na zdrowie.

P.S. W następnym poście dobierzemy się do mięs, zarówno dzikich, jak i hodowlanych, aby połechtać podniebienia mięsożerców.

Dodaj komentarz:

Imię
Email
Komentarz